Kategoria zawodnicy autor admin data Maj 20th, 2010

Sportowy duch
Sportowy duch, to taki duch, który lubi rywalizację. Tylko w związku z tym powstaje pytanie w czym mogą rywalizować między sobą duchy. Jedyne co mi przychodzi na myśl, to straszenie ludzi. Niektóre duchy ograniczają się do potrząsanie niektórymi rzeczami, takimi jak sztućce, czy artykuły biurowe. Inne duchy lubią straszyć wydając dziwne i straszne odgłosy. Wszystkie niewytłumaczalne wycia i krzyki podczas nocy są właśnie ich sprawką, a raczej ich sportowego zacięcia. Są duchy, lubiące przybierać różne postacie. Latające kościotrupy, czy białe damy w powłóczystych szatach unoszące się gdzieś ponad ziemią, to właśnie przykłady tych duchów. Sportowy duch może być uciążliwy dla spokojnego człowiek. Nie jeden dom został opuszczony ze względu na taką naturę ducha. W niejednym były odprawiane egzorcyzmy, ale to i tak nic nie dało, gdyż sportowy duch zawsze zrobi wszystko co w jego mocy, żeby wygrać i być najlepszym. Jeżeli rozzłościmy takiego ducha, to możemy przygotować się na nie lada kłopoty.

Zawody sportowe
Ludzie, którzy lubią rywalizować między sobą, często zostają sportowcami. Tak stało się w przypadku jednego z odcinków znanej bajki Bolek i Lolek. Obaj rzucali oszczepem. Zazwyczaj ich wyniki były podobne, to znaczy, jak Bolek rzucił sześćdziesiąt pięć metrów, to wynik Lolka był o pięć centymetrów dłuższy lub krótszy. I o te kilka centymetrów wynikała między nimi zawsze bójka., bo Bolek twierdził, że jest najlepszy, a Lolek uważał, że ten honor przypada jemu. Wszystko wyjaśniło się podczas tegorocznych zawodów. Bolek rzucił dalej niż zwykle, posyłając oszczep na odległość siedemdziesięciu trzech metrów, trzydziestu czterech centymetrów. Kiedy do rzutu przygotowywał się Lolek, cała publiczność wstała z miejsc czekając na rzut, który miał rozstrzygnąć odwieczny spór o to, który z nich jest lepszy.
Lolek rozpędził się i zamaszystym ruchem wypuścił oszczep w rąk. Długa dzida wyleciała ze świstem w powietrze, mając na sobie wzrok kilkutysięcznej publiczności. Lądujący oszczep wbił się dokładnie w sam środek oszczepu Bolka, dzieląc go na pół. Okazało się, że obaj są tak samo dobrzy.

Paraolimpiada
Paraolimpiada jest organizowana dla sportowców, którzy są osobami niepełnosprawnymi. Osiągają oni wyniki, których pozazdrościłby im nie jeden w pełni sprawny człowiek. Ludzie bez nóg potrafią biegać na specjalnych protezach, rywalizując między sobą o podium. Dla takich ludzi jest to często jedyna rzecz, która nadaje ich egzystencji prawdziwy sens. Gdyby siedzieli w domu i zamartwiali się tym, że są skazani na kalectwo, to z pewnością nie potrafiliby cieszyć się życiem, tak jak to robą biorąc udział w tej sportowej imprezie. Zwycięscy wracając do swoich państw i miejscowości, często zakładają kluby sportowe, dzięki którym inni niepełnosprawni też mogą trenować wybrane dyscypliny sportu. Dla takich osób sport jest najlepszą okazją do pokonywanie własnych słabości. W tym sporcie zwycięzcą jest każdy kto pokona własną niemoc i słabość. Paraolimpiada jest organizowana zawsze po zakończeniu Igrzysk Olimpijskich, po to aby pokazać całemu światu, że nie trzeba być w pełni sprawnym, żeby odnosić sukcesy rangi światowej.

Hala sportowa
Jeżeli chcemy zimą uprawiać letnie sporty, to najlepszym wyjściem jest hala sportowa. Pozwala ona sportowcom na nie przerywanie treningów w okresie zimowym. Dla sportowca ważne jest aby utrzymywać kondycję przez cały rok, a nie tylko wtedy, kiedy jest sezon na jego dyscyplinę. Na hali sportowej można grać w piłkę nożną lub siatkówkę. Można również trenować biegi, skok w dal lub skok o tyczce. Hala sportowa jest budowana przy każdej szkole lub ośrodku sportowym. Powinna ona być do dyspozycji dla każdego, kto tylko chce uprawiać sport. Dwie godziny czynnego uprawiania sportu zimą pozwala zachować kondycję. Jeśli zimą zaprzestaniemy treningów, to latem będziemy mieli problem z powrotem do kondycji z przed roku. Zimą więcej jemy, dlatego ważne jest abyśmy przez uprawianie sportu spalali nadmierne kalorie, bo to daje nam dobre samopoczucie i zdrowie. Na halę sportową dobrze jest chodzić w grupie, bo to pozwala cieszyć się obecnością znajomych i bliskich, a dodatkowo uczy współdziałania w grupie.

Sporty rajdowe
Jednym z najbardziej widowiskowych sportów są wyścigi samochodowe, które organizowane są w najróżniejszych zakątkach ziemi. Rajdy odbywają się na pustyniach, na skalistych drogach lub zabłoconych trasach. Wyścigi odbywają się również zimą po zaśnieżonych i zlodowaciałych drogach północy. Podczas takich rajdów samochody ślizgają się jak sanki na ślizgawce. W kabinie samochodu oprócz kierowcy siedzi jeszcze pilot, który informuje kierowcę o wszystkich zakrętach i nierównościach terenu. Gdyby nie pilot, to kierowca nie wiedziałby z jaką prędkością pokonywać przeszkody. Jeśli zdarzy się, że samochód ma wypadek i wyleci z trasy, to kierowca często ma żal do swojego pilota, że ten nie podał mu dokładnych danych o położeniu trasy. Rajdy samochodowe wygrywają ci kierowcy, którzy mają najlepszych pilotów, bo tylko dobre zgranie w zespole może dać gwarancję, że każdy wyścig jest do wygrania. Źle podawane informacje przez pilota mogą skutkować wypadkiem, który może się skończyć tragicznie zarówno dla kierowcy jak i pilota.

Sporty ekstremalne
Mój dziadek w wieku sześćdziesięciu lat uprawia wiele sportów ekstremalnych, takich jak: skakanie na spadochronie, nurkowanie, czy górska wspinaczka. Lekarze ostrzegają go, że jeśli nie przestanie zajmować się takimi rzeczami, to może już niedługo pożegnać się z życiem. Tyle, że mój dziadek jest bardzo upartą osobą i jeśli on twierdzi, że będzie uprawiał tego rodzaju sporty, to tak będzie nawet jeśli miałoby to się dla niego skończyć śmiercią. Dziadek często powtarza, że kiedy jest w powietrzu lub pod wodą, to czuje, że żyje i nic do szczęści nie jest mu już wtedy potrzebne. Dziadek, żeby żyć musi mieć zawsze podniesioną adrenalinę, bo jak mówi bez tego życie traci smak. A smak w życie, według mojego dziadka jest najważniejszy. Sporty ekstremalne uprawiał on od zawsze. Jak był dzieckiem to chodził po linie zawiązanej z jednej strony do dachy stodoły, a z drugiej do drzewa. Nawet chciał zostać cyrkowcem, tyle, ze jak o tym powiedział swojemu tacie, to do stał takie lanie, że do tej pory opowiada, że to było jego najbardziej ekstremalne przeżycie.